sobota, 25 kwietnia 2015

"The Frankenstein Chronicles" z Seanem Beanem

W Północnej Irlandii właśnie ruszyły zdjęcia do mini-serialu "The Frankenstein Chronicles". Zapowiadany na 6 odcinków serial, z akcją osadzoną w IXX-wiecznym Londynie, obracać się będzie wokół tajemniczych zwłok wyrzuconych przez rzekę. Na wzór tworu Frankensteina są one pozszywane z różnych fragmentów ciał. Inspektor John Marlott (w tej roli Sean Bean) będzie prowadził śledztwo w tej sprawie. Serial ma być połączeniem thrillera z horrorem. Premiera zapowiedziana jest na grudzień 2015 roku. Miło, że Frankensteinem, poza kinem (niedługo premiera "Victora Frankensteina" z Jamesem McAvoyem i Danielem Radcliffem), zainteresowała się także telewizja. Ciekawe, czy "The Frankenstein Chronicles" dorówna mocnej konkurencji w postaci znakomitego serialu "Penny Dreadful" (zobacz plakaty promujące drugi sezon). Czekam na serial z Seanem Beanem, trzymając kciuki, żeby jego postać nie została uśmiercona, co stało się już tradycją u tego aktora ;). W dalszej części wpisu dwa dodatkowe zdjęcia planu "The Frankenstein Chronicles"...

Pierwsze zdjęcie Seana Beana
w roli Johna Marlotta

sobota, 18 kwietnia 2015

"Dom grozy" (Penny Dreadful) sezon 2 - plakaty

W sieci od jakiegoś czasu można znaleźć plakaty promujące drugi sezon znakomitego serialu parapsychologicznego "Penny Dreadful", znanego w Polsce jako "Dom grozy". Główny poster przedstawia bohaterkę Evy Green idącą po śniegu śladami czegoś, co dość mocno krawi - brrr... mroczne to i tajemnicze, a kontrast między bielą śniegu a czerwienią krwi oraz tagline "Nie zazna spokoju, kto przeklęty", nadaje plakatowi horrorowego posmaku. Na kolejnych dziewięciu plakatach przedstawione zostały główne postaci serialu; przez ich wykrzywione w grymasie złości / przerażenia / szaleństwie twarze, przebiega czerwona, krwawa smuga. Plakaty (a dla mnie w szczególności te przedstawiające Frankensteina i jego monstrum) zdecydowanie zaostrzają apetyt na drugi sezon "Domu grozy" - premiera już 7 maja...


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

"Frankenstein vs. The Mummy" 2015

Potwór Frankensteina po raz pierwszy stanie do walki z Mumią! I to chyba jedyny pozytyw filmu "Frankenstein vs. The Mummy". Obraz został wyreżyserowany przez niejakiego Damiena Leone, twórcę "hitu" pod tytułem "All Hallow's Eve" (ocena na IMDb 4,7/10) i cieszącego się zapewne światową sławą... wśród znajomych i rodziny, Na razie widziałem jedynie trailer, i chyba wystarczy mi wrażeń. "Frankenstein vs. The Mummy" to kolejny przykład na wpół amatorskiej produkcji spod ręki grupy "filmowców" pozbawionych krztyny talentu. Ci, którzy już to "dzieło" widzieli, na IMDb ocenili na 4/10, zaś na RottenTomatoes na 15% (widownia), a krytycy w ogóle nie ocenili, bo filmu pewnie nie chcieli tknąć nawet patykiem. Film jest do obejrzenia w całości na YouTube - jak uda mi się przez niego przebrnąć, skrobnę na jego temat coś więcej, choć do seansu mi się jakoś nie spieszy ;). Zapraszam do obejrzenia trailera w dalszej części wpisu i z góry przepraszam za zabieranie czasu...


piątek, 10 kwietnia 2015

"Frankenstein" od twórcy "Candymana"

Na etapie post-produkcji jest już "Frankenstein" w reżyserii Bernarda Rose (data premiery nieznana). To nazwisko pewnie niewiele Wam mówi, ale człowiek jest odpowiedzialny za wyreżyserowanie słynnego "Candymana", "Anny Kareniny" z Sophie Marceu oraz "Wiecznej miłości" z Garym Oldmanem. W obsadzie nowego "Frankensteina" znalazła się znana z trylogii "Matrix" Carrie-Anne Moss, Danny Huston ("Aviator", "Ludzkie dzieci", "X-Men Geneza: Wolverine") oraz znany ze "Zmierzchu" Xavier Aleksander. Pierwsza dwójka wcieli się w 'skonfliktowane' małżeństwo naukowców, Aleksander zagra nastoletniego potwora, z którego perspektywy opowiedziana zostanie cała historia. W filmie zobaczymy także odtwórcę roli Candymana - Tony'ego Todda. Film, w odróżnieniu od wypełnionego akcją "I, Frankenstein", ma koncentrować się na psychologicznych aspektach postaci. Poniżej pierwszy i jak na razie jedyny fotos z powstającego filmu. 


piątek, 27 marca 2015

Nawiązania #38 - "Big Hero 6"

W kinowym hicie "Big Hero 6", animacji komputerowej nagrodzonej Oscarem za Najlepszy film animowany 2014 roku, znalazło się malutkie, acz bardzo wymowne i pasujące do fabuły, nawiązanie do uniwersum Frankensteina. Gdy Hiro i Baymax pod osłoną nocy wymykają się z domu, ciocia Hiro z przerażeniem ogląda w telewizji "Frankensteina" z 1931 roku - można to bez trudu poznać po wykrzykiwanych z telewizora słowach: "To żyje! To żyje! To żyje!!!". Robot Baymax, jakby nie patrzeć, podobnie jak monstrum, ożywiony twór naukowca, zatrzymuje się na chwilę i z zaciekawieniem zerka w ekran telewizora ;)


wtorek, 24 marca 2015

Recenzja filmu "Army of Frankensteins"

"We're from the future, and it's time to kick some Frankenstein ass"

Przez cały rok 2013, pełen entuzjazmu, zapowiadałem na łamach bloga premierę amatorskiego filmu „Army of Frankensteins”. Premiera przyszła i przeszła, film do dziś jeździ po różnych festiwalach, ale w sieci na próżno szukać czy to jakiegoś legalnego wydawnictwa (nie licząc premiery na chińskim rynku Blu-ray, czy zapowiedzi wydania w Niemczech), czy to legalnego inaczej, w postaci jakiejś cyfrowej kopii w internecie. Wpadłem więc na pomysł… żeby napisać maila do twórców „Army of Frankensteins” z prośbą o udostępnienie mi, jako wielbicielowi postaci, ich filmu. Po wymianie kilku maili z reżyserem Ryanem Bellgardtem otrzymałem link do Vimeo oraz hasło dostępu do wersji HD „Army of Frankensteins”. Zapraszam do recenzji w dalszej części wpisu…


piątek, 20 marca 2015

O Frankensteinie w magazynie "Lśnienie"

Zanim ukończyłem i wydałem moją książkę "Frankenstein 100 lat w kinie", w tak zwanym międzyczasie, wraz ze znanym krytykiem filmowym Bartoszem Czartoryskim, napisałem artykuł na temat Frankensteina, dla nieistniejącego już dziś magazynu grozy "Lśnienie". Tekst pod tytułem "Mama błyskawica, tata... Frankenstein!" ukazał się w trzecim numerze "Lśnienia", wydanym jesienią 2010 roku. Dość obszerny artykuł (4 strony) to historia ekranizacji Frankensteina w pigułce. Bartosz jest autorem pierwszej części, akapity: To żyje, Prometejskie rozczarowania oraz Naukowiec potworem, mojego autorstwa jest natomiast druga część, akapity: Brooks i Branagh, Dziwactwa oraz To (wciąż) żyje! W imieniu Bartosza i własnym, zapraszam do lektury całego artykułu, który znajdziecie w dalszej części wpisu... 


poniedziałek, 16 marca 2015

"Hotel Transylwania 2" - trailer

Po ciepłym przyjęciu "Hotelu Transylwania" (recenzja TUTAJ) przez widzów (prawie 150 milionów $ wpływu z biletów) oraz krytyków (nominacja do Złotego Globu 2013 w kategorii Najlepszy film animowany), twórcy filmu, na czele z reżyserem i pomysłodawcą Genndym Tartakovskim, niemal z miejsca podjęli decyzję o nakręceniu kontynuacji. Przyszło nam chwilkę poczekać, ale - sądząc po pierwszym trailerze - było warto. Drac's Pack w składzie: Dracula, Frankenstein, Wilkołak, Mumia i Niewidzialny człowiek, wciąż trzyma wysoki poziom... absurdu, a zwariowanych pomysłów im nie brakuje. I choć cały trailer traktuje o nauce latania małego wampirzątka, to główne skrzypce, w wybuchowym finale, gra moja ulubiona postać - czyli monstrum Frankensteina. W filmie chodzić ma o konflikt pokoleń wśród wampirów. Na fotelu scenarzysty, głos Draculi, czyli Adam Sandler - komik, którego poczucie humoru nie każdemu odpowiada, ale cóż, dajmy mu szansę, może będzie zabawnie i niegłupio. Zobaczcie koniecznie trailer (w dalszej części wpisu), na pewno zachęci Was, podobnie jak mnie, do wizyty w kinie - polska premiera w październiku 2015...


piątek, 13 marca 2015

Frankenstein... na Uniwersytecie Warszawskim

Z niekłamaną dumą informuję, że trafiłem na Uniwersytet Warszawski... no dobra, może nie tyle ja, co książka mojego autorstwa "Frankenstein 100 lat w kinie", która znalazła się w spisie literatury wspomagającej Seminarium pod tytułem "Zombie, terminatory i obcy. Dyskursy kultury popularnej" - ZOBACZ SZCZEGÓŁY. W dalszej części wpisu stosowny zrzut ekranu...


czwartek, 24 lipca 2014

"Frankenstein" Paula McGuigana... zmienia tytuł

"Frankenstein" w reżyserii Paula McGuigana, z nieznanych powodów zmienił tytuł na "Victor Frankenstein". Może być to spowodowane tym, że fabuła w większym stopniu skoncentruje się na postaci szalonego naukowca, ale jeśli tak, to co z szumnymi zapowiedziami "opowieści z perspektywy Igora"? Do tego tytuł "Frankenstein" zawsze dawał możliwość wyboru, czy widz chce za Frankensteina uznać tylko naukowca, czy też i / lub jego monstrum. Dodając imię, twórcy wyraźnie spychają potwora w cień (eh, który to już raz?) i dają do zrozumienia, że tytuł poświęcili postaci kreowanej przez Jamesa McAvoya. A może chcieli po prostu jak najbardziej odciąć się, odróżnić od "I, Frankenstein", który poniósł przecież klapę finansową i artystyczną? Jedno jest pewne, "Victor Frankenstein" będzie drugim w historii całego uniwersum, filmem pod tym tytułem. Pierwszy był szwedzko-irlandzki "Victor Frankenstein" (znany także jako "Terror of Frankenstein") w reżyserii Calvina Floyda, z 1977 roku.

Daniel Radcliffe (Igor), Jessica Brown Findley (Lorelei), 
James McAvoy (Victor Von Frankenstein),
Andrew Scott (Roderick Turpin) 

środa, 16 lipca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja ostatniego odcinka

Jak to powiedział facet wbiegając na peron za odjeżdżającym pociągiem: "Lepiej późno niż wcale" ;). Z dość dużym poślizgiem, spowodowanym sezonem urlopowym, zabrałem się w końcu do obejrzenia finałowego odcinka "Penny Dreadful". W recenzjach poprzednich epizodów dzieliłem się z wami obawami, czy twórcy zdążą pozamykać wszystkie wątki w finałowej odsłonie, czy też zostawią sobie otwarte furtki do, zapowiedzianego już, sezonu drugiego. Znam już odpowiedź; wyszło pół na pół...


poniedziałek, 30 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja siódmego odcinka

No i jesteśmy na ostatniej prostej. Jeszcze tylko jeden odcinek dzieli nas od zakończenia pierwszego sezonu serialu Johna Logana. Tymczasem siódma odsłona "Penny Dreadful" na stronie IMDb otrzymała od widzów piorunująco wysoką ocenę 9,4/10, czyli jak dotychczas najwyższą. I choć odcinek faktycznie był kapitalny, pozwolę się z tą oceną nie do końca zgodzić...


niedziela, 22 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja szóstego odcinka

Za mną seans szóstego odcinka serialu Johna Logana i Sama Mendesa (jeden z producentów). Tak, jak przypuszczałem, nie wytrzymuje on porównania z odcinkiem sprzed tygodnia, ale na szczęście wciąż trzyma standardową, wysoką średnią. Akcja powraca do współczesności bohaterów, a na arenie zdarzeń stawiają się wszyscy ci, których losy śledzimy od kilku tygodni. Niektóre wątki zaczynają coraz śmielej zmierzać ku rozwiązaniu (monstrum coraz mocniej naciska na Frankensteina), inne wciąż drepczą w miejscu - do odnalezienia córki Sir Malcolma wciąż daleka droga...


poniedziałek, 16 czerwca 2014

James McAvoy jako Victor Von Frankenstein

W sieci od kilku miesięcy można znaleźć, i to w pokaźnych ilościach, zdjęcia Daniela Radcliffe'a jako Igora, w realizowanym właśnie "Frankensteinie" w reżyserii Paula McGuigana. Zainteresowanie Radcliffem jest zrozumiałe, wszak po spektakularnym sukcesie serii "Harry Potter", wciąż płynie on na jego fali, a do tego ponoć to Igor ma być postacią pierwszoplanową, a opowieść ma być przedstawiona z jego punktu widzenia. Internet milczał natomiast w temacie Jamesa McAvoya, wspinającego się coraz śmielej do aktorskiej superligi (patrz główna rola w nowych odsłonach "X-Men"), w nowej adaptacji powieści Mary Shelley wcielającego się w niemniej ważną postać - Victora Frankensteina. Internet milczał aż do dziś, bo właśnie ukazały się pierwsze fotki McAvoya z planu filmu McGuigana...