piątek, 10 maja 2013

Spis treści książki "Frankenstein 100 lat w kinie"

Dziś wpis-niespodzianka; przedstawiam cały spis treści mojej książki. Szczególnej uwadze polecam najobszerniejszy, 20. rozdział zatytułowany "Nawiązania, parodie, przykłady wykorzystania mitu Frankensteina i wizerunku monstrum w latach 1932-2012" - każdy z was znajdzie w nim tytuły, które go zainteresują, a nierzadko zaskoczą samym faktem znalezienia się w towarzystwie filmów frankensteinowskich (choćby obydwa "Terminatory" czy "Łowca androidów"). Spis treści można przeczytać otwierając po kolei sześć kolejnych stron w formie graficznej, lub ściągnąć plik PDF...

- 1 -


- 2 -

- 3 -

- 4 -

- 5 -

- 6 -

6 komentarzy:

  1. Robi wrażenie :)

    Z ręką na sercu, obejrzałeś wszystko z tego spisu? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ręką na sercu, nie oglądałem: "Life Without Soul", "Il Mostro di Frankenstein", "House on Bare Mountain", "Buenas noches senor monstruo", jednakże postarałem się zdobyć na ich temat tyle informacji, żeby móc napisać o nich dłuższe notki. Nie oglądałem też większości filmów kryjących się w spisie treści pod hasłem "Frankenstein lub jego monstrum pojawili się również w:" - gdzie na końcu każdej dekady widnieje lista 20-30 tytułów (tytuły te nie są wymienione w spisie treści, bo rozrósłby się z 6 do 16 stron ;), o których istnieniu tylko wspominam, a do których w żaden sposób nie udało mi sie dotrzeć, starałem się jednak przy dużej części z nich zamieścić jakieś ciekawe informacje na temat obsady, scenariusza lub charakteryzacji monstrum.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za szczerą odpowiedź.
    Nawet bez filmów, których obejrzeć nie mogłeś, z pozostałym dorobkiem i tak zasługujesz na miano czołowego frankensteinistę Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Rafale! Wykonał Pan iście benedyktyjską pracę opisując dosłownie każdy nawet najmniejszy epizod w którym pojawiło się Monstrum.Zapoznałem się z efektem Pana pracy i jestem pod wielkim wrażeniem zaangażowania w temat.Moją ulubiona postacią jest również przedstawiciel kina grozy a jest nią Jason.Ale nie wyobrażam sobie abym choć zbliżył się do tego co Pan dokonał.To się nazywa miłość do postaci filmowej.Pozdrawiam serdecznie.Będę reklamował wszędzie gdzie się da Pana książkę.Jeszcze raz dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za tak miłe słowa i docenienie mojej pracy. Wzruszyłem się :)

      Usuń