"Mike i Molly" to serial o dwójce ludzi z nadwagą, którzy poznali się na spotkaniu Anonimowych Łakomczuchów. W odcinku "Happy Halloween" (2011 r.) Molly, szkolna nauczycielka, zostaje wyróżniona przez dyrekcję i zaproszona wraz z partnerem na bal przebierańców z okazji Halloween. Mike jest z tego powodu bardzo nieszczęśliwy - nie lubi Halloween i wspomina traumę, jak to kilka lat temu przebrał się za Drakulę i wzięto go za Pavarottiego. Gdy wraca z pracy do domu zastaje tam Molly ucharakteryzowaną na Narzeczoną Frankensteina. Kobieta-monstrum woła radośnie: "A skoro ja jestem narzeczoną Frankensteina, to ty będziesz..." - "Grubym Frankensteinem?" - dokańcza zdanie zblazowany Mike. Dopiero gdy dowiaduje się, że na balu będzie dużo jedzenia... następuje cięcie montażowe i widzimy już obydwoje w przebraniach, jadących samochodem. Kierujący pojazdem Mike, naśladując klasyczne monstrum mruczy pod nosem wyrażając wciąż swoje niezadowolenie z powodu przymusowego wyjścia na bal i narzeka na zbyt krótkie rękawy marynarki (nawiązanie do kreacji Borisa Karloffa, który ubrany był w marynarkę z krótkimi rękawami dla podkreślenia wielkości potwora). Gdy na balu Mike mówi coś nie na miejscu, Molly pyta się go skąd wziął mózg, a podczas późniejszej rozmowy, gdy puszyste monstrum nakłania Molly by walczyła o posadę zastępcy dyrektora szkoły, podnosi ją na duchu mówiąc: "Niewiadomo czyje, ale mamy serca". Gdy para wychodzi z balu i Molly stwierdza, że za rok zostanie dyrektorem szkoły, pozbawiając tym samym urzędu aktualnego dyrektora, Mike mówi do niej: "Jesteś potworem". Po powrocie z balu para kocha się w samochodzie, a Mike-monstrum straszy przez szybę ciekawskie dzieciaki, podsumowując cały wieczór stwierdzeniem, że uwielbia Halloween. W dalszej części wpisu dwa dodatkowe ujęcia uroczej pary ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą halloween. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą halloween. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 listopada 2013
poniedziałek, 9 września 2013
Nawiązania #18 - iCarly
W piątym odcinku pierwszego sezonu bardzo popularnego, równiez w Polsce, serialu "iCarly" (polecam - wciąż do obejrzenia na Nickelodeon) pojawia się postać "potwora". Odcinek poświęcony jest świętu Halloween, Spencer zajęty przygotowywaniem ogromnej dyni zapomina kupić słodycze i częstuje dzieciaki czym popadnie: jajkami, kokosem i przewodami do ładowania akumulatora. Na czele domagających się słodyczy zbuntowanych dzieciaków, które przyjmują postać wściekłego tłumu, staje nieoczekiwanie "monstrum Frankensteina". Pod jego dowództwem dzieciaki odnajdują Spencera ukrywającego się w dyni, wytaczają go z budynku i turlają wprost pod nadjeżdżający samochód...
piątek, 22 lutego 2013
Nawiązania #6 - "Franklin i święto duchów"
Wśród wielu przygód bohatera bajki dla młodych widzów - żółwia Franklina, także znalazł się epizod frankensteinowski. W odcinku zatytułowanym "Franklin: Święto duchów" zwierzęta mają wymyślić straszne przebrania na wieczorny bal halloweenowy. Franklin, podobnie jak jego przyjaciele, nie chce zdradzić za kogo się przebierze i mówi: "Będziecie musieli mnie rozpoznać"...
poniedziałek, 29 października 2012
Halloween na CinemaFrankenstein!
Nie ma to jak zapalić świeczkę wewnątrz wydrążonej dyni (a jeszcze lepiej w kilku), zgasić światło, zasiąść przed telewizorem i odpalić porządny horror. Jeśli jeszcze nie organizowaliście wieczoru Halloween z oglądaniem filmów grozy i świecącymi dyniami w tle - gorąco polecam, atmosfera nie z tej ziemi! Pomarańczowa poświata tworzy przytulny, bezpieczny nastrój, a w telewizorze grrroza! Ok, ale co obejrzeć, żeby było klimatycznie i strasznie? Jako wielki fan "Frankensteina" polecam oczywiście (kto jeszcze nie widział, są tacy?) nieśmiertelne klasyki Jamesa Whale'a, brooksowskiego "Młodego Frankensteina" oraz "Hotel Transylwania 1 i 2" i "Frankenweenie" - te tytuły z pewnością podgrzeją halloweenową atmosferę. A co poza tym? Nie będę się bawił w wymienianie filmów, które same cisną się na usta jako te, najlepiej nadające się na wieczór Halloween. Wszelkim oczywistym i znanym na pamięć "Krzykom", "Halloweenom", "Zmorom z Elm Street” i "Piątkom 13." mówię tym razem - choć to kapitalne filmy, ba! klasyki gatunku - nie, dziękuję. Zaproponuję w zamian trochę inny, bardzo subiektywny i, przede wszystkim, mniej znany repertuar: klimatyczny / bezkompromisowy / krwawy / przełamujący granice – niepotrzebne skreślić, który w moim przypadku, w ten właśnie wieczór, sprawdził się znakomicie.
Zapraszam do dalszej części wpisu, gdzie poza filmowym menu przygotowałem także, wszak jesteśmy na CinemaFrankenstein, galerię frankensteinowskich dyń, trochę historii oraz instrukcję postępowania z tym najsłynniejszym halloweenowym gadżetem...
Zapraszam do dalszej części wpisu, gdzie poza filmowym menu przygotowałem także, wszak jesteśmy na CinemaFrankenstein, galerię frankensteinowskich dyń, trochę historii oraz instrukcję postępowania z tym najsłynniejszym halloweenowym gadżetem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



