Pokazywanie postów oznaczonych etykietą victor frankenstein 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą victor frankenstein 2015. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lutego 2016

"Victor Frankenstein" - recenzja

Oglądając filmy o Frankensteinie, zawsze czekam na coś świeżego, odkrywczego. Coś, co rzuci na nieśmiertelną opowieść zupełnie nowe światło, odsłaniając przede mną nieznane oblicze, tak przecież dobrze mi znanej historii. I jeśli miałbym oceniać film Paula McGuigana przez ten właśnie pryzmat, otrzymałby on ode mnie całkiem wysoką notę. Max Landis, syn słynnego reżysera Johna Landisa („Blues Brothers”, „Amerykański wilkołak w Londynie”), obiecujący młody scenarzysta („Kronika”), postawił sobie bowiem za cel ubranie klasycznej powieści Mary Shelley w zupełnie nowe szaty i zdefiniowanie Frankensteina na nowo. Pierwsza połowa filmu aż kipi przez to od interesujących rozważań na temat Boga, śmierci, natury, moralności oraz barier, których przekraczać się nie powinno. Owszem, w wielu innych obrazach motywy te były obecne, ale dopiero w filmie McGuigana, Victor Frankenstein zdaje się sprzeciwiać boskim prawom w pełnym tego słowa znaczeniu, przepowiadając między innymi wynalezienie in vitro... 

Od lewej: James McAvoy, Daniel Radcliffe

czwartek, 10 września 2015

"Victor Frankenstein" wkrótce w kinach za 7 miesięcy

Imperial-Cinepix, polski dystrybutor filmu Paula McGuigana, na nowo zdefiniował słowo "wkrótce". "Victor Frankenstein" zadebiutuje w amerykańskich kinach pod koniec listopada tego roku, więc na polskim plakacie Imperial zamieścił dumnie brzmiącą informację "WKRÓTCE W KINACH". Tylko że jednocześnie data polskiej premiery ustalona została na... uwaga... złapcie się czegoś... 15 kwietnia 2016 roku! Wychodzi na to, że powstała nowa jednostka czasu: 1 wkrótce = 7 miesięcy :). Trzeba oddać Imperialowi, że wykazał się iście ułańską fantazją w strategii marketingowej, bo (pomijając pirackie kopie filmu, jakie będą do bezproblemowego ściągnięcia z sieci) do kwietnia 2016 film zdąży wyjść na zachodzie oficjalnie na płytkach Blu-ray i każdy, kto by potencjalnie wybrał się na "Victora Frankensteina" do kina, zdąży go sobie obejrzeć w zaciszu domowym, legalnie, a opieszały dystrybutor zarobi figę z makiem. I dobrze, skoro tak traktuje polskich kinomanów. 

zrzut ekranu ze strony dystrybutora imperial-cinepix.com.pl

sobota, 5 września 2015

Trailer "Victora Frankensteina" pod lupą

Kurz po premierze trailera "Victora Frankensteina" już opadł, pora więc na spokojnie przyjrzeć mu się nieco bliżej. Do wizualnej strony nie mam żadnych zastrzeżeń, film zapowiada się klimatycznie (kapitalne wnętrze laboratorium, wyczuwalny duch epoki, ciekawy design potworów) i nowocześnie (dynamiczne cięcia i ujęcia), pod względem aktorskim też jestem raczej spokojny, bo zarówno James McAvoy, jak i Daniel Radcliffe do ułomków w branży nie należą. Ale, choć film ma być historią Frankensteina (McAvoy) opowiedzianą z perspektywy Igora (Radcliffe), to ten pierwszy - przynajmniej na trailerze - już ukradł reszcie obsady całe widowisko...


środa, 19 sierpnia 2015

"Victor Frankenstein" - jest trailer!

W sieci zadebiutował właśnie pierwszy trailer filmu "Victor Frankenstein" w reżyserii Paula McGuigana, a wraz z nim plakat do filmu oraz - moim zdaniem kapitalny - tagline: "Meet Your Makers" :). Do obejrzenia trailera zachęcają odtwórcy głównych ról - James McAvoy i Daniel Radcliffe, twierdząc, że są dumni z tego filmu i że zawiera on całkiem nowe twisty w universum Frankensteina. Jako że znam na pamięć wszystkie motywy, jakie kiedykolwiek w filmach frankensteinowskich się pojawiły, pewnie trudno będzie mnie zaskoczyć czymś nowym / świeżym, ale do kina bez wątpienia się wybiorę, bo trailer zapowiada film widowiskowy (świetne zdjęcia i żywiołowa praca kamery), o iście epickim zacięciu, a przy tym nie pozbawiony czarnego humoru. Trailer w dalszej części wpisu...