W sieci zadebiutował niedawno pełen akcji telewizyjny klip przedstawiający nieco bliżej postać Adama (Aaron Eckhart) - do obejrzenia w dalszej części wpisu. Ponadto zapraszam do lektury komiksu będącego nowelizacją senariusza filmu, a także na oficjalną stronę "I, Frankenstein", gdzie dowiecie się wszystkiego na temat głównych postaci...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teaser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teaser. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 grudnia 2013
poniedziałek, 18 listopada 2013
"I, Frankenstein" - nowe materiały promocyjne
Na fanpage'u "I, Frankenstein" zadebiutowała właśnie nowa grafika reklamowa, przedstawiająca Aarona Eckharta w postawie bojowej, a w polskiej sieci pojawiły się polskie wersje trzech plakatów-teaserów. Grafiki przedstawiające odpowiednio Adama, Gargulca i Demona, do obejrzenia (w wysokiej rozdzielczości - dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora filmu, firmie Kino Świat) w dalszej części wpisu. Tam znajdziecie także garść informacji zza kulis tej widowiskowej produkcji, udostępnione przez dystrybutora...
„Ja, Frankenstein” zaczyna się tam, gdzie kończy się książka Mary Shelley” – wyjaśnia Beattie. „Doktor Frankenstein umiera, a Monstrum niesie jego zwłoki poprzez ośnieżone stoki. Szuka miejsca, by zapewnić im godny pochówek. Tak rozpoczyna się nowy rozdział znanej wszystkim historii...”
sobota, 5 stycznia 2013
"Army of Frankensteins" - teaser
No i jest! Czwartego stycznia 2013 premierę miał teaser "Army of Frankensteins" w HD i... przyznać muszę, że zostałem całkiem pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się, mimo naprawdę fantastycznych plakatów promocyjnych (do obejrzenia TUTAJ), że "w ruchu" wyjdą wszystkie wady niskobudżetowej produkcji: słaba gra aktorska, słabe efekty, słaba muzyka i dźwięk, żadnej finezji w operowaniu kamerą, zero cieszących oko ujęć itd. Tymczasem zaprezentowane fragmenty świadczą o tym, że ekipa filmowców przyłożyła się do swojego filmu, bo i podkład muzyczny w teaserze brzmi nadzwyczaj "hollywoodzko", i zmontowane zostało to wszystko profesjonalnie, i porządne gore jest (urwana ręka), a i fajny one-liner pada: "It's time to kick some Frankenstein Ass!". Oczywiście nie zmienia to faktu, że "Army of Frankensteins"mimo wszystko wygląda i brzmi tanio i amatorsko, więc techniczną stroną film wiele nie zwojuje. Oceńcie sami - mile widziane komentarze...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


