Gdyby żył, w tym roku kończyłby 125 lat! Chyba do żadnego innego aktora (no, może poza Belą Lugosim i Maxem Schreckiem) nie pasowałby taki, nasączony czarnym humorem, wstęp. Boris Karloff (właśc. William Henry Pratt, ur. 23 listopada 1887, zm. 2 lutego 1969) nie obraziłby się chyba za ten żart, wszak jego najbardziej znane role to nieśmiertelni: potwór Frankensteina z filmu Jamesa Whale'a (1931) oraz Imhotep z "Mumii" (1932) Karla Freunda. Stworzył też inne indywidua, jak Dr. Fu Manchu w "The Mask of Fu Manchu", służący-alkoholik Morgan w "The Old Dark House", Jekyll i Hyde ("Abbott and Costello Meet Dr. Jekyll and Mr. Hyde"), czy Grinch (użyczając głosu) z animowanego filmu "How the Grinch Stole Christmas!". Choć miał urodę hollywoodzkiego amanta, jego filmografia pęka w szwach od filmów grozy i horrorów SF; często grywał potwory (monstrum - trzykrotnie), szalonych naukowców, profesorów, baronów, a raz nawet kobietę. Na drugim planie, w roli gangstera, mogliśmy oglądać go w klasycznym "Człowieku z blizną" Howarda Hawksa, zagrał też u Johna Forda w filmie wojennym "The Lost Patrol". W czteroczęściowym cyklu (1939-1940) wykreował postać chińskiego(!) detektywa Jamesa Lee Wonga. Pod koniec aktorskiej kariery dwukrotnie wracał do ról frankensteinowskich - we "Frankenstein 1970" jako Baron Victor von Frankenstein, oraz głos Barona Borisa von Frankensteina w "Mad Monster Party?" - użyczając jednocześnie swojej twarzy jako wzór do stworzenia animowanych postaci Barona i jego monstrum. Choć prywatnie za sobą nie przepadali, przed kamerą często spotykał się z Belą Lugosim, m.in. na planie "Syna Frankensteina", "Czarnego kota" i "Kruka"...
Boris Karloff 1887-1969
