Po walce z piekielnymi psami Hulk ("Hulk" 2003 r.) idzie odpocząć nad jezioro. Gdy pochyla się nad taflą wody spostrzega po raz pierwszy swoje oblicze. Na jego widok z jego oka wydostaje się jedna łza i skapuje do wody, wprawiając w delikatny ruch jej powierzchnię. Hulk się wycisza. Ta scena jest wyraźnie inspirowana "Narzeczoną Frankensteina". W klasyku Whale'a monstrum po raz pierwszy widzi swoje oblicze właśnie na powierzchni wody. Jednakże w odróżnieniu od Hulka, potwór Frankensteina na swój widok wpada w złość i uderza ręką w wodę, sprawiając, że odbicie znika. Pozostałe zdjęcia w dalszej części wpisu...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hulk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hulk. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 października 2013
środa, 13 lutego 2013
HULKENSTEIN - kto to, co to?
Choć postać ta nie pojawiła się w żadnym komiksie ani w żadnym filmie, a większość z Was (i ja też) słyszy o niej po raz pierwszy, Hulkenstein w pewien sposób istnieje. Jego nieoficjalne imię powstało z połączenia marvelowskiego Hulka, z shelleyowskim monstrum Frankensteina. Hulkenstein łączy w sobie cechy charakterystyczne obydwu potworów - potężne mięśnie i ostre wkurzenie Hulka, ze szwami, bolcami i bliznami monstrum. Hulkenstein to nie tylko wyobraźnia internautów-grafików, na rózne sposoby przedstawiających na szkicach koncepcyjnych tę fikcyjną postać. Hulk i monstrum spotykali się kilka razy na łamach komiksów, a Sam Stan Lee przyznał, że tworząc postać HULKa - "szalony naukowiec" i potwór zamknięci w jednym ciele - inspirował się nie tylko doktorem Jekyllem (i mr. Hydem oczywiście) ale też doktorem Frankensteinem i jego dziełem. Do tego w jednym z odcinków serialu "Incredible Hulk" HULK, wzorem monstrum, spotyka nad jeziorem małą dziewczynkę, a inny odcinek niemal w każdej scenie nawiązuje do trylogii Universalu ("Frankensteina", "Narzeczonej Frankensteina" oraz "Syna Frankensteina"). Nie widzę sensu w robieniu własnych screenów, nie uważam też, aby wklejenie czyjejś pracy na mój blog było w porządku, zatem odsyłam Was na blog Baking With Medusa, gdzie obejrzycie ciekawe zestawienie zdjęć z serialu i w.wym. klasycznych horrorów. A teraz zapraszam do równie intrygującej galerii postaci, która nie istnieje, choć paradoksalnie żyje w wyobraźni internautów i ma się całkiem nieźle...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

