Gdyby żył, dziś kończyłby 135 lat. Ernest Thesiger, bo o nim mowa, mimo trwającej 45 lat kariery filmowej nigdy nie został słynnym aktorem. Nie miał urody amanta, przeważnie grywał na drugim planie, w mało znaczących, a dziś zupełnie zapomnianych produkcjach. O większości filmów z udziałem Thesigera po raz pierwszy usłyszałem przeglądając jego filmografię. Thesiger jest pamiętany za sprawą dwóch znakomitych występów w filmach Jamesa Whale'a. Pierwszy miał miejsce w horrorze "The Old Dark House" z roku 1932. W tym cenionym nawet dziś, klasycznym filmie grozy spod ręki ówczesnego mistrza gatunku, Thesiger wykreował postać właściciela tytułowego starego mrocznego domu, ekscentrycznego Horacego Femma. To na planie tego obrazu po raz pierwszy spotkał Borisa Karloffa, będącego wówczas na topie po roli w młodszym o rok "Frankensteinie" - także autorstwa Jamesa Whale'a...
"Narzeczona Frankensteina" 1935 r.
