Widząc tytuł "Pacific Rim" w dziale nawiązań, zastanawiacie się zapewne, gdzie w filmie Guillermo Del Toro było jakieś nawiązanie do Frankensteina. Oglądałem film kilka tygodni temu i też żadnego nawiązania tam nie widziałem... Z pomocą przyszedł czytelnik CinemaFrankenstein Marcin Karwan, który podesłał mi absolutnie rozbrajającą informację, że jeden z Kaiju nazywa się ni mniej ni więcej - Karloff. Ale przydomek to jedno; ten Kaiju, a dokładniej rzecz biorąc jego pysk, nawiązuje bardzo mocno do wysokiego czoła monstrum Borisa Karloffa. Guillermo Del Toro nie kryje swojej fascynacji klasycznym obrazem Jamesa Whale'a. Twórca "Labiryntu Fauna" potwierdził
niedawno
w wywiadzie (zobacz: Guillermo Del Toro wyreżyseruje "Frankensteina") gotowość do wyreżyserowania remake'u "Frankensteina". Jak wielkim fanem tej postaci jest Del Toro, widać też po hallu w jego domu, gdzie ogromna twarz Borisa Karloffa w charakteryzacji monstrum zdaje się być najważniejszym eksponatem. W dalszej części wpisu projekty koncepcyjne Kaiju Karloffa oraz wspomniane przed chwilą zdjęcie hallu...
Karloffa widać w 2 minucie, 12 sekundzie filmu, przez całe...
2 sekundy. Nie mrugajcie, bo go przegapicie ;)
2 sekundy. Nie mrugajcie, bo go przegapicie ;)