Dziwne są koleje wpadania przeze mnie na kolejne nawiązania frankensteinowskie w filmach. Otóż kilka dni temu skończyłem czytać "Lolitę" Vladimira Nabokova i z ciekawości zajrzałem do listy płac na IMDb, żeby zobaczyć kto w wersji Kubricka (1962 r.) wcielił się w Humberta Humberta i Dolores Haze. Z seansu sprzed lat w pamięci uktwił mi jedynie Peter Sellers w roli Clare'a Quilty'ego. No więc przeglądając listę płac dowiedziałem się, że Humberta zagrał James Mason, a Lolitę Sue Lyon. I nie wiem co mnie tknęło, ale zerknąłem na dalsze nazwiska w obsadzie, a tam... stoi jak byk Peter Cushing - Dr. Frankenstein oraz Christopher Lee - Frankenstein's Creature, obydwaj jako (archive footage) & (uncredited). I tak po lekturze znakomitej powieści Nabokova miałem odświeżyć sobie "Lolitę" w wersji Kubricka, ale dwa powyższe nazwiska w obsadzie znacznie przyspieszyły seans...
Na co patrzą bohaterowie "Lolity"?
