niedziela, 21 lipca 2013

Urodziny Jamesa Whale'a

Gdyby żył, mialby 124 lata. 22 lipca 1889 roku na świat przyszedł James Whale, twórca najlepszych filmów grozy swoich czasów, dziś filmów kultowych i klasycznych w najlepszym tych słów znaczeniu. Poniżej przypomnienie sylwetki reżysera "Frankensteina" i "Narzeczonej Frankensteina". Tekst pochodzi ze strony Horror On Line, a jego autorem jest Adam Sokołowski "Nemesis" - serdecznie dziękuję koledze za możliwość opublikowania na CinemaFrankenstein jego tekstu...

James Whale (stoi z prawej) 
na planie "Narzeczonej Frankensteina"

piątek, 19 lipca 2013

Guillermo Del Toro wyreżyseruje "Frankensteina"

Jak podały kilka dni temu serwisy filmowe, twórca "Labiryntu Fauna" i "Pacific Rim" - Guillermo Del Toro potwierdził (mam nadzieję, że już na serio serio ;), że zabiera się za własną wersję "Frankensteina". Wreszcie, chciałoby się zakrzyknąć, po latach gdybań "nakręci, nie nakręci, nakręci, nie nakręci", po odnajdywanych tu i ówdzie concept-artach do niby filmu Del Toro,  oraz całej masie pogłosek, m.in. tej, że w monstrum wcieli się Doug Jones (ponoć w 2009 roku odbyły się nawet screen testy), po pojawianiu się i znikaniu tytułu "Untitled Frankenstein Project" z filmografii reżysera na IMDb, wreszcie nadeszły konkrety. I to jakie! Choć o dacie premiery na razie się w ogóle nie mówi (2014 / 2015?) wiadomo, że w rolę monstrum wcieli się sam Benedict Cumberbatch ("Sherlock", "Hobbit", "Star Trek. W ciemność"), mający już w swoim dorobku zarówno rolę potwora, jak i jego stwórcy, których grał na zmianę z Johnnym Lee Millerem w znakomitym przedstawieniu teatralnym Danny'ego Boyle'a. Obecnie Benedict Cumberbatch pracuje z Guillermo Del Toro na planie filmu "Crimson Peak". W dalszej części wpisu fragment fascynującego wywiadu z twórcą "Hellboya" dla serwisu www.shocktillyoudrop.com (z października 2012), w którym opowiada on o własnej wersji "Frankensteina", fascynacji postacią monstrum, i o tym, że ekranizacja prozy Mary Shelley może być najważniejszym filmem w jego karierze...


wtorek, 16 lipca 2013

"I, Frankenstein" - nowe plakaty

Kampania reklamowa "I, Frankenstein" ruszyła na dobre. Przed wami jeszcze ciepłe, trzy nowe plakaty z Comic Con 2013, promujące nadchodzący film Stuarta Beattie. Trochę niepokoi mnie ten przerażający demon z lewej strony podpisany "good" ;), ale poza tym sama koncepcja i kolorystyka plakatów wywołuje wrażenie jak najbardziej pozytywne. Całość przywołuje natychmiastowe skojarzenia z serią "Underworld" (sami twórcy podpowiadają ten trop), jeśli jednak "I, Frankenstein" utrzymany będzie w klimacie pierwszej części, to nie mam nic przeciwko. Oby tylko twórcy nie poszli w kierunku "Van Helsinga" czy, nie daj Boże, "Księdza 3D". W dalszej części wpisu wszystkie plakaty oddzielnie, w wyższej rozdzielczości - polecam.


poniedziałek, 15 lipca 2013

Aaron Eckhart w "I, Frankenstein" - oficjalny fotos!

Do tej pory musieliśmy zadowolić się zrobionymi "z partyzanta" fotkami z planu (tutaj),  na których tak naprawdę niewiele było widać,  oraz całkiem niezłym trójwymiarowym plakatem - sam film także realizowany jest w technologii 3D! Kilka dni temu w sieci zadebiutował wreszcie porządny fotos Aarona Eckharta w roli Adama w "I, Frankenstein", którego premiera zapowiadana jest na styczeń 2014 roku. Gwiazdor znany z ról w takich blockbusterach jak "Mroczny rycerz", "Inwazja: Bitwa o Los Angeles", czy tegoroczny "Olimp w ogniu",  pozbył się tkanki tłuszczowej i wyraźnie wyrzeżbił sylwetkę. Charakteryzacja specjalna, wszak Eckhart to kawał przystojnego aktora, ogranicza się do blizn pooperacyjnych na klatce piersiowej i brzuchu, twarz traktując symbolicznie kilkoma mało szpecącymi śladami po nożu jego stwórcy. Adam kreowany przez Eckharta, według najnowszych doniesień, ma być ścigany przez niejakie Demony, pragnące poznać tajemnicę jego nieśmiertelności. Poniższy fotos Aarona Eckharta to nie jedyna zajawka reklamowa "I, Frankenstein"; prawdopodobnie już w tym tygodniu na Comic Con 2013 zadebiutuje trailer lub teaser, tego coraz mocniej przeze mnie oczekiwanego filmu. Gdy tylko się pojawi, nie omieszkam was o tym poinformować. W dalszej części wpisu - bonusowo - fotka Aarona Eckharta (Adam) i Yvonne Strahovski (Terra Wessex), która bez większego rozgłosu trafiło do sieci...


sobota, 6 lipca 2013

Nawiązania #15 - "Elukka Animal"

Zapraszam na seans niezwykle mrocznej krótkometrażówki "Elukka Animal" produkcji fińskiej, z 2005 roku. Ta dwudziestoośmiominutowa, wzruszająca animacja poklatkowa nawiązuje nie tylko do mitu Frankensteina, ale i, a może przede wszystkim, do postaci wilkołaka. Film w całości można obejrzeć tutaj - życzę "miłego" seansu! O istnieniu "Elukka Animal" poinformował mnie nieoceniony Dawid Gryza. Jeżeli ktoś z was zrozumie o co chodzi w "przesunięciu budynku" z finałowej sceny, uprzejmie proszę podzielić się tą wiedzą w komentarzu ;)




wtorek, 2 lipca 2013

Recenzja "Frankensteina 100 lat w kinie" na Gildia.pl

Na stronach portalu Gildia.pl (jednego z patronów medialnych książki "Frankenstein 100 lat w kinie") ukazała się właśnie recenzja mojej książki. Znajdziecie ją pod tym linkiem, a w dalszej części wpisu zamieszczam rzeczoną recenzję w formie plików graficznych...



piątek, 28 czerwca 2013

"Młody Frankenstein" - recenzja

Mel Brooks urodził się dokładnie 87 lat temu, 28 czerwca 1926 roku. Ten amerykański reżyser komediowy, w szczególności upodobał sobie filmową parodię. Jego filmy były przykładem inteligentnej satyry z gatunkowych schematów i wzorem, jak należy robić zabawne pastisze. Wzorem, którego dziś nikt, niestety, nie naśladuje. Z okazji urodzin mistrza przypominam jego najlepszą komedię - "Młodego Frankensteina"! Wam życzę miłej lektury, a Melowi wszystkiego najlepszego z okazji urodzin...


niedziela, 23 czerwca 2013

Franken-sanktuarium

Przyszedł wreszcie czas, żeby wpisać w Google hasło "Frankenstein collection" i zobaczyć, jakie zbiory gadżetów frankensteinowskich są w posiadaniu innych geeków. Już pierwszy filmik znaleziony na YouTube wylał na moją głowę wiadro zimnej wody. Musiałem przyznać przed sobą, że moja kolekcja, którą uważałem do niedawna za dość konkretną, w świetle piwnicy pewnego Amerykanina okazała sie nader mikra, a wręcz nieistotna. Tak, tak, z maniakami Frankensteina zza Oceanu nie mam najmniejszych szans. Dość powiedzieć, że właściciel potężnej kolekcji, którą obejrzycie w dalszej części wpisu, ma więcej głów monstrum, niż ja wszystkich(!) gadżetów. Nagranie pochodzi z 2009 roku, więc do dziś kolekcja jeszcze się zapewne rozrosła. Mam jedynie nadzieję, że może w Europie, albo chociaż w Polsce, a już na pewno w moim rodzinnym mieście, a na 100% na mojej ulicy, moja kolekcja frankensteinowska nie ma sobie równych ;). Włączam tryb "zazdrość" i w dalszej części wpisu prezentuję dołujący mnie filmik z YouTube'a...

Widać tu jakiś... 1% kolekcji 

środa, 19 czerwca 2013

"Frankenstein's Army" - wszystkie plakaty

Kilka dni temu w sieci zadebiutował nowy, obłędny i bezbłędny plakat - ten poniżej - promujący film "Frankenstein's Army" (koniecznie zobacz Red Band Trailer), a dziś światło dzienne ujrzał kolejny, stworzony na potrzeby promocji w USA, który dosłownie morduje klimatem(!) - znajdziecie go w dalszej części wpisu. Przypominam też pozostałe plakaty reklamujące film Richarda Raaphorsta... 


sobota, 15 czerwca 2013

Napisali o nas

Autor bloga Mistyczm popkulturowy co miesiąc robi zestawienie czytanych i polecanych przez siebie najciekawszych blogów. W majowym zestawieniu znalazł się blog CinemaFrankenstein. To miłe, że ktoś docenia i rekomenduje dalej moją pracę. Kliknij aby przeczytać całe zestawienie, a zrzutkę opisu bloga CinemaFrankenstein znajdziesz w dalszej części wpisu... 


środa, 12 czerwca 2013

Tatuaże z Frankensteinem

Zainspirowany poprzednim blogowym wpisem (Nawiązania #14) traktujący o tatuażu monstrum na prawej dłoni Ryana Goslinga w filmie "Drugie oblicze", postanowiłem zrobić mini-przegląd najefektowniejszych / najciekawszych tatuaży z postacią monstrum oraz jego narzeczonej. Osobiście nie zrobiłbym sobie żadnego tatuażu, nawet z moją ulubioną postacią, z obawy, że coś by poszło nie tak i do końca życia musiałbym chodzić ze źle wykonaną facjatą potwora na ręce, nodze czy gdzieś tam jeszcze indziej - w sieci można obejrzeć mnóstwo spartolonych tatuaży z cyklu "oczekiwania / rzeczywistość" ;). Poza tym z biegiem lat ciało się zmienia, mógłbym schudnąć, przytyć, przypakować i co wtedy, twarz monstrum roztyłaby się, zmalała, pokryła zmarszczkami? ;) Reasumując, mimo uwielbienia dla postaci Franka, bazgraniu po własnym ciele mówię stanowcze nie. W dalszej części wpisu mała galeria tatuażu oraz filmik z tworzenia jednego z nich...


niedziela, 9 czerwca 2013

Nawiązania #14 - "Drugie oblicze"

Tradycja tatuażu w kinie jest bardzo długa i nie miejsce tu ani pora na głębszą analizę zjawiska. Warto jednakże wspomnieć o słynnych smokach wytatuowanych na plecach  bohaterów (przeważnie członków Yakuzy) w każdym filmie Takeshiego Kitano. Każdy pamięta z pewnością wytatuowanego Roberta De Niro w "Przylądku strachu" (1991 r.). Robert Mitchum w "Nocy myśliwego" (1955) na palcach dłoni miał wytatuowane GOOD oraz EVIL, a czarny charakter z  "Fatalnego instynktu", parodiujący... tatuaże Mitchuma, na palcach wydziergane miał odpowiednio LEFT i RIGHT - chyba żeby nie zapomnieć która dłoń jest która. W filmie "The Place Beyond the Pines" (pol. "Drugie oblicze") z 2012 roku, Ryan Gosling, wzorem poprzedników, na prawej dłoni wytatuowane ma słowo HAND (żeby nie zapomnieć, że to dłoń? :), ale nas, wszak jesteśmy na CinemaFrankenstein interesuje inny tatuaż: twarz monstrum Borisa Karloffa widniejąca na prawej dłoni. Biorąc pod uwagę zupełnie przypadkowe tatuaże na ciele Goslinga, każdy z innej parafii, m.in. bokser, łza, kapelusz, pegaz itd. nie przypisywałbym tatuażowi z monstrum żadnej głębszej ideologii. W dalszej części wpisu rzeczony tatuaż na innych fotosach z filmu...


czwartek, 6 czerwca 2013

Recenzja "Frankensteina..." w NOWEJ FANTASTYCE

W czerwcowym numerze miesięcznika Nowa Fantastyka w dziale Książka na stronie 45 ukazała się recenzja "Frankensteina 100 lat w kinie". Ocena 4/6, Autor recenzji: Michał Chudoliński. W dalszej części wpisu skan recenzji...


poniedziałek, 3 czerwca 2013

"Frankenstein's Army" - Red Band Trailer

Po dwóch teaserach (zobacz) oraz krótkim klipie (szczegóły  tutaj) przyszła pora na rasowy trailer nowej produkcji Richarda Raaphorsta. Tak, moi drodzy, 30 maja w sieci zadebiutował Red Band Trailer "Frankenstein's Army"! Potwierdza on, że film będzie w kolorze, dla widzów zdecydowanie dorosłych,  a znane z pierwszych teaserów czarno-białe retrospekcje będą albo wplecione w fabułę, albo w ogóle nie pojawią się w filmie (mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo mają przedni klimat). Trailer "Frankenstein's Army" ujawnia finalny (obejrzyj projekty) wygląd różnej maści potworów - niemiecki zombie-żołnierz na długich kończynach rządzi!, możemy też posłuchać co ma do powiedzenia szalony doktor. Początkowo trailer zmontowany jest dość tradycyjnie, wprowadzając nas w arkana fabuły, wszystko zmienia się w 80 sekundzie, gdy jako tło muzyczne wchodzi ostry kawałek (dubstep w trailerze filmu o zombie - to jest to!) i szybki montaż. Zapowiada się przednia rzeźnia, zdradzająca niestety niedostatki budżetowe, ale w zamian za to mamy choćby bardzo dobry dźwięk; metaliczno-elektryczny dźwięk wydawany przez jednego z zombiaków przyprawia o gęsią skórkę. Do tego w żadnym ujęciu nie dostrzegłem CGI, więc możemy liczyć na prawdziwy festiwal fizycznych, krwawych efektów wizualnych rodem z klasycznej "Martwicy mózgu". Zapraszam do dalszej części wpisu, gdzie czeka na was rzeczony trailer...