niedziela, 29 września 2013

Garść fotosów z "Army of Frankensteins"

1 października ma się ukazać trailer, a wedle zapewnień twórców filmu, "Army of Frankensteins" ma mieć premierę jeszcze podczas tegorocznej jesieni. Wiemy już o czym film będzie, są już plakaty, jest wreszcie i teaser - a wszystko to zapowiada film przynajmniej, mam nadzieję, udany. Następnym krokiem może już być tylko krok na duży (bądź mały) ekran. Czekamy, a czekanie umilmy sobie garścią (dokładnie 15 sztuk) kozackich fotosów z "Army of Frankensteins", jakie niedawno pojawiły się na oficjalnym fanpage'u filmu na Facebooku. Może i będzie to obraz niskobudżetowo/niszowy, ale na pewno z dużymi ambicjami...


środa, 25 września 2013

Frankenstein w grze "Darkstalkers: The Night Warriors"

Monstrum Frankensteina, nazwane imieniem swojego stwórcy Victora, pojawia się jako... jeden z zawodników do wyboru w streetfighteropodobnej grze na automaty "Darkstalkers: The Night Warriors". W dalszej części wpisu możecie zobaczyć screeny z gry, a pod tym adresem (od 2 minuty 20 sekundy) obejrzycie dwurundową walkę między Victorem Frankensteinem a Wampirem Demitrim. Informację podesłał Łukasz Czaja - wielkie dzięki!


sobota, 21 września 2013

Recenzja "Frankensteina 100 lat w kinie" na WP.PL

Na łamach portalu Wirtualna Polska 20 września ukazała się bardzo pozytywna (ocena 8/10) recenzja mojej książki. Poniżej do przeczytania jej fragment, natomiast całość znajdziecie tutaj. Tradycyjnie już zamieścić muszę informację / wyjaśnienie odnośnie czarno-białych zdjęć pojawiających się we "Frankensteinie 100 lat w kinie" w ilości ponad 200 sztuk - nie, nie mogły być ani kolorowe, ani większe ;). Pierwsze wynika z bardzo wysokich kosztów druku kolorowego (książka musiałaby wówczas kosztować 4-krotnie więcej), drugie - z trudnego dostępu do wysokiej rozdzielczości screenów z 60% opisywanych tytułów.


środa, 18 września 2013

Frankenstein na obrazach - gościnnie

Jarosław Gamszej, autor dioramy, która niedawno gościła na blogu, przysłał zdjęcia dwóch obrazów olejnych z wizerunkiem monstrum Frankensteina - jeden na płycie pilśniowej (autorstwa Krzysztofa Szczęsnego), drugi na płótnie (autor Piotr Lemański). Poniżej pierwszy z nich, drugi w dalszej części wpisu...

 Obraz olejny wykonany na płycie pilśniowej
strona porowata / autor: Krzysztof Szczęsny 

niedziela, 15 września 2013

Nawiązania #19 - "Oldboy"

Gdy Dae-su Oh godzi się z tym, że być może przyjdzie mu spędzić kolejne lata w zamknięciu, zaczyna skupiać swoją uwagę na telewizji. Mówi do siebie: "Sugeruję, byś zbliżył się do telewizora. Telewizja jest kalendarzem i zegarem. To twoja szkoła, dom... kościół, przyjaciele... i kochanka.". Podczas wyliczanki, tuż po kaznodziei symbolizującym kościół, ukazuje się monstrum Borisa Karloffa z filmu "Narzeczona Frankensteina", ilustrujące słowo przyjaźń. Jest to fragment sceny z  potworem palącym cygaro, którym poczęstował go jego przyjaciel, niewidomy DeLacey. To właśnie podczas tej sceny Boris Karloff wypowiedział pamiętne "Frieeend" (pol. przyjaciel).



140 innych nawiązań do mitu Frankensteina (z lat 1932-2012)
czeka na ciebie w książce "Frankenstein 100 lat w kinie".
Nawiązania zebrane w książce, podobnie jak inne treści,
nie są i nie będą publikowane na blogu.



czwartek, 12 września 2013

"Penny Dreadful" - nowości obsadowe

W styczniu na blogu pisałem o planach realizacji serialu TV "Penny Dreadful" produkcji Sama Mendesa, według scenariusza Johna Logana (panowie stoją za sukcesem "Skyfall"). Kilka tygodni temu w internecie pojawiła się pierwsza informacja obsadowa. Otóż w projekcie udział weźmie m.in. Josh Hartnett i Eva Green. Jak podaje Stopklatka: "Hartnett wcieli się w rolę Ethana Chandlera, uroczego Amerykanina, który wpada pułapkę najciemniejszych zakamarków Londynu. Evie Green przypadnie zaś rola Vanessy Ives, uwodzicielskiej piękności, która skrywa wiele sekretów i tajemnic. Serial będący horrorem psychologicznym ma skupiać się na najbardziej znanych bohaterach literatury horroru, w tym m.in. na Dr Frankensteinie, a także na postaciach Doriana Graya i Draculi. Całość umiejscowiona zostanie w Londynie, w epoce wiktoriańskiej". Do obsady dołączył także ex-Bond Timothy Dalton, a także znany ze "Skyfall" oraz pierwszego odcinka znakomitego serialu "Black Mirror" Rory Kinnear. 10 września poznaliśmy odtwórcę roli doktora Wiktora Frankensteina (znany z ról drugoplanowych w "Control" i "Jeźdźcu znikąd" Harry Treadway). Wciąż nieznane jest nazwisko aktora do roli monstrum. Dwa pierwsze odcinki ośmioodcinkowego serialu wyreżyserować ma twórca "Sierocińca" i "Niemożliwe" Juan Antonio Bayona. Zdjęcia mają ruszyć jesienią tego roku. Premiera planowana jest na 2014 rok. Zdaje się, że jest na co czekać, szczególnie pod względem fabuły, o które jakość możemy być spokojni - autor scenariusza John Logan był trzykrotnie nominowany do Oscara za  skrypty do filmów "Gladiator", "Aviator" oraz "Hugo i jego wynalazek". W dalszej części wpisu zdjęcia pozostałej części obsady...

Harry Treadway / Wiktor Frankenstein

poniedziałek, 9 września 2013

Nawiązania #18 - iCarly

W piątym odcinku pierwszego sezonu bardzo popularnego, równiez w Polsce, serialu "iCarly" (polecam - wciąż do obejrzenia na Nickelodeon) pojawia się postać "potwora". Odcinek poświęcony jest świętu Halloween, Spencer zajęty przygotowywaniem ogromnej dyni zapomina kupić słodycze i częstuje dzieciaki czym popadnie: jajkami, kokosem i przewodami do ładowania akumulatora. Na czele domagających się słodyczy zbuntowanych dzieciaków, które przyjmują postać wściekłego tłumu, staje nieoczekiwanie "monstrum Frankensteina". Pod jego dowództwem dzieciaki odnajdują Spencera ukrywającego się w dyni, wytaczają go z budynku i turlają wprost pod nadjeżdżający samochód...


piątek, 6 września 2013

Urodziny Rowlanda V. Lee

Gdyby żył, Rowland V. Lee (1891 - 1975) kończyłby dziś 122 lata. Autor 59 filmów, 14 scenariuszy, a także aktor (14 tytułów). Wyreżyserował "Hrabiego Monte Christo" (1934 r.) i "Trzech Muszkieterów" (1935 r.). Najważniejszym i najlepszym filmem w jego karierze był "Syn Frankensteina" (1935 r.) z Borisem Karloffem, Basilem Rathbonem (panowie zagrali w tym samym roku w "Tower of London" również w reżyserii Rowlanda V. Lee, a w obsadzie towarzyszył im Vincent Price), oraz Belą Lugosim. Poniżej zdjęcie z planu "Syna Frankensteina", a w dalszej części wpisu jedna z najlepszych scen filmu - Bela Lugosi wymiata w roli Ygora...  

od lewej: Bela Lugosi, Basil Rathbone,
Rowland V. Lee, Boris Karloff

poniedziałek, 2 września 2013

Nawiązania #17 - "Birth to Death as told by Cinema"

W sieci można obejrzeć trzyminutowy filmik pod tytułem "Birth to Death as told by Cinema" przedstawiający życie człowieka od chwili poczęcia, do momentu śmierci. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że ta ekspresowa opowieść składa się w całości z krótkich ujęć kilkudziesięciu filmów. W przypadku takiej tematyki jak życie i śmierć, nie mogło oczywiście zabraknąć fragmentu klasycznego "Frankensteina". W trzeciej sekundzie drugiej minuty pojawia się ujęcie słoja z mózgiem psychopaty, wskazywanym przez Doktora Waldmanna. Jednocześnie z offu słychać doktora Waldmanna mówiącego o róznicach między normalnym, a anormalnym mózgiem. Doszło tu do drobnej i niepotrzebnej manipulacji dźwiękiem i obrazem, gdyż w filmie Whale'a podczas tych słów kamera pokazywała słój z normalnym mózgiem, a tu Waldmann mówiąc o normalnym, wskazuje anormalny mózg ;). Poniżej omawiane ujęcie, a w dalszej części wpisu rzeczony filmik do obejrzenia - gorąco polecam!

Zaobserwujcie, panie i panowie, niedostatek fałdów na
płacie czołowym w porównaniu do tego normalnego mózgu

piątek, 30 sierpnia 2013

Urodziny Mary Shelley

Gdyby żyła, dziś kończyłaby 216 lat i byłaby nieśmiertelna, jak postaci doktora Wiktora Frankensteina i  monstrum, które stworzyła w wieku zaledwie 19 lat. Jako że w mojej książce poświęcam Mary Shelley i genezie powstania "Frankensteina" cały rozdział, nie mogę o tym pisać na blogu (wydawca by mnie udusił ;), zatem ograniczę się tylko do złożenia urodzinowych życzeń i podziękowania za jedną z najważniejszych (a dla mnie najważniejszą) powieści wszech czasów - dziękuję Ci Mary Shelley. W dalszej części wpisu zdjęcie grobowca rodziny Shelleyów i jedna ciekawostka...

Mary Shelley lub Mary Wollstonecraft Godwin
(ur. 30.08.1797, zm. 1.02.1851)
 angielska poetka i pisarka okresu romantyzmu.
Tworzyła w gatunku powieści gotyckiej,
prekursorka powieści SF
(źródło: Wikipedia)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Wyjątkowe polskie wydanie "Frankensteina" - zapowiedź

25 września, nakładem wydawnictwa Vesper, ukaże się nowe wydanie powieści Mary Shelley "Frankenstein". Kilka szczegółów (o których poniżej) sprawia, że nie mogę się doczekać aż książka wpadnie w moje ręce! Trochę informacji ze strony Gildia.pl (patron książki): "Niniejsze wydanie Frankensteina jest wyjątkowe: powieść Mary Shelley po raz pierwszy ukazuje się po polsku w wersji pierwotnej, bez zmian wprowadzonych później przez autorkę. Frankensteinowi po raz pierwszy towarzyszy też całe pokłosie słynnej zabawy literackiej nad Lemanem: nowele Pogrzeb George’a Gordona Byrona i Wampir Johna W. Polidoriego oraz opowiastki niesamowite Percy’ego Shelleya – wszystkie w nowym, wiernym przekładzie. Ozdobą tomu są jedne z najpiękniejszych ilustracji, jakich doczekał się Frankenstein: ekspresjonistyczne drzeworyty amerykańskiego artysty Lynda Warda.". Poniżej planowana okładka, a w dalszej części wpisu, na zachętę, dwie grafiki Lynda Warda... 


niedziela, 25 sierpnia 2013

Wizjonerzy science fiction: Mary Shelley

W cyklu dokumentalnym "Wizjonerzy Science Fiction", który można było obejrzeć na Discovery Science (dziękuję Szymonowi Gozdeckiemu za cynk ;), obok odcinków poświęconych Phillipowi K. Dickowi ("Łowca androidów") i H.G. Wellsowi ("Wojna Światów"), nie mogło zabraknąć autorki powieści "Frankenstein" - Mary Shelley. Program prowadzi sam Ridley Scott, którego "Blade Runner" także ma sporo wspólnego z dziełem Mary Shelley, o czym obszernie napisałem w mojej książce. Dość gadania, zapraszam na dokument:


czwartek, 22 sierpnia 2013

Własnoręcznie wykonana diorama - gościnnie

Na facebookowym fanpage'u CinemaFrankenstein zgłosił się do mnie Jarosław Gamszej, oddany fan "Frankensteina" w reżyserii Jamesa Whale'a z 1931 roku, a także kolekcjoner figurek monstrum Borisa Karloffa. Jarek napisał o sobie: "Jestem maniakiem filmów Frankenstein z Borisem Karloffem, a zaczęło się wszystko bodajże w 1971 roku, kiedy w telewizji wyemitowano film. Zbieram wszystko co dotyczy tych trzech filmów, do każdego z nich wykonałem album z fotosami, zbieram figurki i inne gadżety". Kolega po kolekcjonerskim fachu pochwalił się nie tylko zgromadzonymi eksponatami, ale też własnoręcznie (szacunek!) wykonaną dioramą do jednej z figurek, przedstawiającą pierwsze ukazanie się potwora Frankensteina na ekranie. W dalszej części wpisu znajdziecie zdjęcia dioramy, opis jej wykonania, a także fotogalerię pozostałej części kolekcji Jarka...


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Nawiązania #16 - "Fuckenstein"

O tym filmie z 2012 roku jedynie wspomniałem w mojej książce ("Frankenstein 100 lat w kinie" - jakby ktoś jeszcze nie znał tego zacnego tytułu ;), dlatego postanowiłem napisać o nim nieco szerzej na blogu, ukazując jednocześnie jak wygląda monstrum w wersji porno. Bo "Fuckenstein" to, zgadliście!, film pornograficzny, z gatunku tych z fabułą, lub chociaż jej namiastką. Akcja ma miejsce w laboratorium Naukowca, gdzie monstrum (w tej roli Wenezuelczyk Ramón Nomar - gwiazda "Evil Anal 19" i "Dirty Rotten Mother Fuckers 6" - kto im wymyśla te tytuły? :) zostaje ożywione przez "moc masturbacji" żony Naukowca, która wybrała sobie laboratorium na miejsce samospełnienia, doprowadzając niechcący do zwarcia w instalacji elektrycznej. Potwór wstaje ze stołu i z początku dość nieporadnie, a następnie bardzo sprawnie, odbywa stosunek seksualny z małżonką swojego stwórcy. Po tym fakcie do laboratorium przybywa Naukowiec (James Deen) z Igorem (w tej roli... Ssippi) i ponownie ożywiają potwora (klasyczne podnoszenie łoża na łańcuchach) przypisując sobie cud powołania monstrum do życia. A potem Naukowiec i monstrum odbywają długi stosunek z żoną naukowca. Scenarzyści stworzyli zaiste pasjonujące relacje między postaciami ;). W dalszej części wpisu garść zdjęć; warto zwrócic uwagę na całkiem - jak na tego rodzaju film - ciekawą charakteryzację potwora, a przede wszystkim na kształt elektrod tkwiących w jego szyi...