piątek, 27 marca 2015

Nawiązania #38 - "Big Hero 6"

W kinowym hicie "Big Hero 6", animacji komputerowej nagrodzonej Oscarem za Najlepszy film animowany 2014 roku, znalazło się malutkie, acz bardzo wymowne i pasujące do fabuły, nawiązanie do uniwersum Frankensteina. Gdy Hiro i Baymax pod osłoną nocy wymykają się z domu, ciocia Hiro z przerażeniem ogląda w telewizji "Frankensteina" z 1931 roku - można to bez trudu poznać po wykrzykiwanych z telewizora słowach: "To żyje! To żyje! To żyje!!!". Robot Baymax, jakby nie patrzeć, podobnie jak monstrum, ożywiony twór naukowca, zatrzymuje się na chwilę i z zaciekawieniem zerka w ekran telewizora ;)


wtorek, 24 marca 2015

Recenzja filmu "Army of Frankensteins"

"We're from the future, and it's time to kick some Frankenstein ass"

Przez cały rok 2013, pełen entuzjazmu, zapowiadałem na łamach bloga premierę amatorskiego filmu „Army of Frankensteins”. Premiera przyszła i przeszła, film do dziś jeździ po różnych festiwalach, ale w sieci na próżno szukać czy to jakiegoś legalnego wydawnictwa (nie licząc premiery na chińskim rynku Blu-ray, czy zapowiedzi wydania w Niemczech), czy to legalnego inaczej, w postaci jakiejś cyfrowej kopii w internecie. Wpadłem więc na pomysł… żeby napisać maila do twórców „Army of Frankensteins” z prośbą o udostępnienie mi, jako wielbicielowi postaci, ich filmu. Po wymianie kilku maili z reżyserem Ryanem Bellgardtem otrzymałem link do Vimeo oraz hasło dostępu do wersji HD „Army of Frankensteins”. Zapraszam do recenzji w dalszej części wpisu…


piątek, 20 marca 2015

O Frankensteinie w magazynie "Lśnienie"

Zanim ukończyłem i wydałem moją książkę "Frankenstein 100 lat w kinie", w tak zwanym międzyczasie, wraz ze znanym krytykiem filmowym Bartoszem Czartoryskim, napisałem artykuł na temat Frankensteina, dla nieistniejącego już dziś magazynu grozy "Lśnienie". Tekst pod tytułem "Mama błyskawica, tata... Frankenstein!" ukazał się w trzecim numerze "Lśnienia", wydanym jesienią 2010 roku. Dość obszerny artykuł (4 strony) to historia ekranizacji Frankensteina w pigułce. Bartosz jest autorem pierwszej części, akapity: To żyje, Prometejskie rozczarowania oraz Naukowiec potworem, mojego autorstwa jest natomiast druga część, akapity: Brooks i Branagh, Dziwactwa oraz To (wciąż) żyje! W imieniu Bartosza i własnym, zapraszam do lektury całego artykułu, który znajdziecie w dalszej części wpisu... 


poniedziałek, 16 marca 2015

"Hotel Transylwania 2" - trailer

Po ciepłym przyjęciu "Hotelu Transylwania" (recenzja TUTAJ) przez widzów (prawie 150 milionów $ wpływu z biletów) oraz krytyków (nominacja do Złotego Globu 2013 w kategorii Najlepszy film animowany), twórcy filmu, na czele z reżyserem i pomysłodawcą Genndym Tartakovskim, niemal z miejsca podjęli decyzję o nakręceniu kontynuacji. Przyszło nam chwilkę poczekać, ale - sądząc po pierwszym trailerze - było warto. Drac's Pack w składzie: Dracula, Frankenstein, Wilkołak, Mumia i Niewidzialny człowiek, wciąż trzyma wysoki poziom... absurdu, a zwariowanych pomysłów im nie brakuje. I choć cały trailer traktuje o nauce latania małego wampirzątka, to główne skrzypce, w wybuchowym finale, gra moja ulubiona postać - czyli monstrum Frankensteina. W filmie chodzić ma o konflikt pokoleń wśród wampirów. Na fotelu scenarzysty, głos Draculi, czyli Adam Sandler - komik, którego poczucie humoru nie każdemu odpowiada, ale cóż, dajmy mu szansę, może będzie zabawnie i niegłupio. Zobaczcie koniecznie trailer (w dalszej części wpisu), na pewno zachęci Was, podobnie jak mnie, do wizyty w kinie - polska premiera w październiku 2015...


piątek, 13 marca 2015

Frankenstein... na Uniwersytecie Warszawskim

Z niekłamaną dumą informuję, że trafiłem na Uniwersytet Warszawski... no dobra, może nie tyle ja, co książka mojego autorstwa "Frankenstein 100 lat w kinie", która znalazła się w spisie literatury wspomagającej Seminarium pod tytułem "Zombie, terminatory i obcy. Dyskursy kultury popularnej" - ZOBACZ SZCZEGÓŁY. W dalszej części wpisu stosowny zrzut ekranu...


czwartek, 24 lipca 2014

"Frankenstein" Paula McGuigana... zmienia tytuł

"Frankenstein" w reżyserii Paula McGuigana, z nieznanych powodów zmienił tytuł na "Victor Frankenstein". Może być to spowodowane tym, że fabuła w większym stopniu skoncentruje się na postaci szalonego naukowca, ale jeśli tak, to co z szumnymi zapowiedziami "opowieści z perspektywy Igora"? Do tego tytuł "Frankenstein" zawsze dawał możliwość wyboru, czy widz chce za Frankensteina uznać tylko naukowca, czy też i / lub jego monstrum. Dodając imię, twórcy wyraźnie spychają potwora w cień (eh, który to już raz?) i dają do zrozumienia, że tytuł poświęcili postaci kreowanej przez Jamesa McAvoya. A może chcieli po prostu jak najbardziej odciąć się, odróżnić od "I, Frankenstein", który poniósł przecież klapę finansową i artystyczną? Jedno jest pewne, "Victor Frankenstein" będzie drugim w historii całego uniwersum, filmem pod tym tytułem. Pierwszy był szwedzko-irlandzki "Victor Frankenstein" (znany także jako "Terror of Frankenstein") w reżyserii Calvina Floyda, z 1977 roku.

Daniel Radcliffe (Igor), Jessica Brown Findley (Lorelei), 
James McAvoy (Victor Von Frankenstein),
Andrew Scott (Roderick Turpin) 

środa, 16 lipca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja ostatniego odcinka

Jak to powiedział facet wbiegając na peron za odjeżdżającym pociągiem: "Lepiej późno niż wcale" ;). Z dość dużym poślizgiem, spowodowanym sezonem urlopowym, zabrałem się w końcu do obejrzenia finałowego odcinka "Penny Dreadful". W recenzjach poprzednich epizodów dzieliłem się z wami obawami, czy twórcy zdążą pozamykać wszystkie wątki w finałowej odsłonie, czy też zostawią sobie otwarte furtki do, zapowiedzianego już, sezonu drugiego. Znam już odpowiedź; wyszło pół na pół...


poniedziałek, 30 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja siódmego odcinka

No i jesteśmy na ostatniej prostej. Jeszcze tylko jeden odcinek dzieli nas od zakończenia pierwszego sezonu serialu Johna Logana. Tymczasem siódma odsłona "Penny Dreadful" na stronie IMDb otrzymała od widzów piorunująco wysoką ocenę 9,4/10, czyli jak dotychczas najwyższą. I choć odcinek faktycznie był kapitalny, pozwolę się z tą oceną nie do końca zgodzić...


niedziela, 22 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja szóstego odcinka

Za mną seans szóstego odcinka serialu Johna Logana i Sama Mendesa (jeden z producentów). Tak, jak przypuszczałem, nie wytrzymuje on porównania z odcinkiem sprzed tygodnia, ale na szczęście wciąż trzyma standardową, wysoką średnią. Akcja powraca do współczesności bohaterów, a na arenie zdarzeń stawiają się wszyscy ci, których losy śledzimy od kilku tygodni. Niektóre wątki zaczynają coraz śmielej zmierzać ku rozwiązaniu (monstrum coraz mocniej naciska na Frankensteina), inne wciąż drepczą w miejscu - do odnalezienia córki Sir Malcolma wciąż daleka droga...


poniedziałek, 16 czerwca 2014

James McAvoy jako Victor Von Frankenstein

W sieci od kilku miesięcy można znaleźć, i to w pokaźnych ilościach, zdjęcia Daniela Radcliffe'a jako Igora, w realizowanym właśnie "Frankensteinie" w reżyserii Paula McGuigana. Zainteresowanie Radcliffem jest zrozumiałe, wszak po spektakularnym sukcesie serii "Harry Potter", wciąż płynie on na jego fali, a do tego ponoć to Igor ma być postacią pierwszoplanową, a opowieść ma być przedstawiona z jego punktu widzenia. Internet milczał natomiast w temacie Jamesa McAvoya, wspinającego się coraz śmielej do aktorskiej superligi (patrz główna rola w nowych odsłonach "X-Men"), w nowej adaptacji powieści Mary Shelley wcielającego się w niemniej ważną postać - Victora Frankensteina. Internet milczał aż do dziś, bo właśnie ukazały się pierwsze fotki McAvoya z planu filmu McGuigana...


piątek, 13 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja piątego odcinka

Zanim przystąpiłem do seansu piątego odcinka "Penny Dreadful", zajrzałem na IMDb aby sprawdzić, jaką ma ocenę. Jakież było moje zdziwienie, gdy przy piątej odsłonie pierwszego sezonu serialu ujrzałem dumnie stojącą dziewiątkę, podczas gdy poprzednie, bardzo dobre przecież odcinki, zadowalały się ocenami w granicach 8,1-8,7/10. Moje zdziwienie było jeszcze większe po spojrzeniu na listę płac. I nie chodzi wcale o kolejną, trzecią już zmianę na stołku reżysera (za "Closer Than Sister" odpowiada nieznana mi reżyserka serialowa Coky Giedroyc). Na liście płac najlepszego, jak wskazywała ocena, dotychczasowego odcinka "Penny Dreadful" nie było ani doktora Frankensteina, ani monstrum, ani Chandlera czy Doriana Graya. Wszystko miało opierać się na bohaterach Evy Green i Timothy'ego Daltona...


środa, 11 czerwca 2014

Klasyczny Frankenstein w kolorze

Istnieje podobno kolorowa wersja "Frankensteina" Jamesa Whale'a, ale nie udało mi się do niej dotrzeć. Na szczęście istnieją tacy artyści, jak Micah Carey (zobacz na Facebooku), który bierze na tapetę słynne kadry z klasycznych filmów i nakłada na nie kolor. Dzięki niemu możemy zobaczyć universum Frankensteina we wszystkich barwach tęczy i wyobrazić sobie, jak fantastycznie mogłyby te filmy wyglądać, gdyby dziś ktoś podrasował je do jakości HD i wydał w kolorze. Zapraszam do galerii - wszystkie grafiki pochodzą z Fanpage'a Micah Careya i są jego autorstwa...

"Syn Frankensteina" 1939 r.

niedziela, 8 czerwca 2014

"Penny Dreadful" - recenzja czwartego odcinka

"Penny Dreadful" z odcinka na odcinek zadziwia mnie coraz bardziej. Zwykle, gdy do jednego kotła wrzucano postaci z różnych bajek, wychodziła z tego albo świetna komedia ("Abbott i Costello spotykają Frankensteina"), albo spektakularna katastrofa ("Van Helsing"), tudzież całkiem udana młodzieżowa przygodówka fantasy ("Drużyna potworów"). Ale nigdy kompilacja zawierająca w sobie tyle znanych "nazwisk", nie udała się na poważnie. Tymczasem niemal w każdym odcinku "Penny Dreadful" na ekranie pojawiają nowi bohaterowie z klasycznego universum i nie odnosimy wrażenia, że którykolwiek z nich został tu wepchnięty na siłę. W odcinku czwartym, zatytułowanym "Demimonde" debiutuje profesor Van Helsing, słynny łowca wampirów z "Draculi"...


wtorek, 3 czerwca 2014

Potworna galeria #30 - Frankenlampa

Kolejny eksponat z mojej kolekcji, to niecodzienna... lampa, w kształcie przypominającym połączenie twarzy Frankensteina z Jokerem. Lampa ma wysokość 25 centymetrów, w miejscu mózgu zainstalowany ma transformator Tesli widoczny przez szklaną kopułę, bardzo często widywany w filmach frankensteinowskich, jako element dekoracyjny laboratorium szalonego doktora. Oprócz zdjęcia załączam dwa krótkie filmy, jeden z nich został nakręcony przy wieczornym świetle, aby widać było jednocześnie całą głowę i świecące wnętrze,drugi - w ciemności, aby wyraźnie pokazać pracujący transformator Tesli...