Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom draculi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom draculi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 sierpnia 2013

Urodziny Glenna Strange'a

Gdyby żył, dziś kończyłby 114 lat. Mierzący 196 cm Glenn Strange (1899 - 1973) zanim został aktorem, był piosenkarzem, bokserem, rolnikiem, zastępcą szeryfa i jeźdźcem rodeo. Zagrał mnóstwo epizodów kowboyów, rednecków, pijaków, żołnierzy itp. w mało znanych filmach, przeważnie westernach, gdzie najczęściej nie był nawet uwzględniany w napisach. Na koncie ma także kilka mało znaczących ról w mało znaczących serialach. Wyjątek stanowią epizody w "Rawhide" i "Mavericku". Miał tego pecha, że zagrał monstrum Frankensteina dopiero w ostatnim, najsłabszym filmie cyklu ("Dom Frankensteina" 1944 r.), a także późniejszym o rok "Domu Drakuli", skazując się na porównania już nie tylko z genialną kreacją Borisa Karloffa, ale i z rolami Lona Chaneya Jr. i Beli Lugosiego - na tle wszystkich z nich wypadając w roli potwora najgorzej. Jednocześnie Glenn Strange miał to szczęście, że trzy lata póżniej zagrał monstrum w jednej z najlepszych komedii wszech czasów - "Abbott i Costello spotykają Frankensteina". Mimo, że były to średniej jakości występy, to właśnie dzięki roli monstrum Frankensteina jego nazwisko stało się znane. Więcej informacji na temat "Domu Frankensteina", "Domu Drakuli" oraz "Abbott i Costello spotykają Frankensteina" znajdziecie oczywiście w mojej książce "Frankenstein 100 lat w kinie". A tymczasem zapraszam do galerii fotosów i ciekawostek na temat Glenna Strange'a...

Glenn Strange bez charakteryzacji