poniedziałek, 25 marca 2013

Nawiązania #9 - "Kamen Rider Kiva"

W japońskim serialu "Kamen Rider Kiva" pojawia się postać Rikiego (wciela się w niego Takigawa Eiji), który jest ostatnim przedstawicielem rasy Frankenów. Nie znam i nie oglądam tego serialu, stąd tak mało, a wręcz zero, szczegółowych informacji na temat Rikiego i Frankena - o istnieniu tych, oraz innych postaci (w dalszej części wpisu) poinformował mnie Macioss, któremu zawdzięczam powstanie tej krótkiej notki. A jak wygląda Riki tzw. Mazoku-form możecie zobaczyć w dalszej części wpisu...


piątek, 22 marca 2013

"Frankenstein’s Trip To Find The Green Flower"

Na informację o tym filmie natknąłem się zupełnym przypadkiem, gdy szukałem na necie grafiki na dzień kobiet, by wkleić ją na facebookowy profil CinemaFrankenstein (oto ta grafika - klik). Wpisałem w google hasło "frankenstein flower" i pośród fotek monstrum Karloffa trzymającego kwiatki rumianku, pojawiło się poniższe zdjęcie, które z miejsca mnie zaintrygowało, bo nie potrafiłem skojarzyć go z żadnym z filmów opisanych przeze mnie w książce...


wtorek, 19 marca 2013

101 najbardziej wpływowych osób, które nigdy nie żyły

W mojej książce rozpływam się w zachwytach nad tym, jak ogromny wpływ nie tylko na X muzę, ale i kulturę popularną i świat nauki, miał, ma i będzie mieć postać Frankensteina i/lub jego monstrum. Okazuje się, że kreacja Mary Shelley została także doceniona przez autorów książki "101 najbardziej wpływowych ludzi,  którzy nigdy nie żyli" (oryg. "The 101 Most Influential People Who Never Lived" - niestety nie ma polskiego wydania). Jak zauważycie na poniższej liście, monstrum Frankensteina trafiło na bardzo wysokie szóste miejsce, deklasując m.in. Sherlocka Holmesa, Dr. Jekylla i Mr. Hyde'a, Robin Hooda (12 pozycja), Draculę (33), Godzillę (38), Jamesa Bonda (51), Batmana (60) oraz Supermana (64). Całą listę można przeczytać tutaj, a tymczasem zapraszam was do dalszej części wpisu, gdzie znajdziecie obszerne uzasadnienie autorów książki, dlaczego monstrum Frankensteina zasłużyło na tak wysoką pozycję na ich liście.


1. The Marlboro Man
2. Big Brother
3. King Arthur
4. Santa Claus (St. Nick)
5. Hamlet
6. Dr. Frankenstein's Monster
7. Siegfried
8. Sherlock Holmes
9. Romeo and Juliet
10. Dr. Jekyll & Mr. Hyde


sobota, 16 marca 2013

Potworna galeria #17

Wyprodukowana przez firmę Diamond Select (na licencji Universal Studios Monsters) skarbonka-monstrum, wykonana została z plastiku i mierzy sobie 20 centymetrów wzrostu. Na plecach potwora mieści się stosowny otwór na pieniądze. Choć skarbonka ma klasyczną twarz Borisa Karloffa, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przypomina on nieco Keanu Reevesa...


środa, 13 marca 2013

"The Frankenstein Theory" - recenzja

Dopiero co kilka dni temu zamieściłem na blogu pierwsze informacje na temat filmu "The Frankenstein Theory", a już doszło do jego premiery w systemie VOD. I nie postradałbym się z radości gdyby nie drobny fakt, że film jest koszmarnie zły, słabo zagrany i wyprany z dramaturgii. Oko można zawiesić jedynie na pięknych krajobrazach, a na małą pochwałę zasługują tylko oryginalny pomysł wyjściowy i kapitalny plakat, niemający niestety nic wspólnego z miernym potworem, którego zobaczymy na ekranie w ostatniej minucie tego nieudanego filmu... 


niedziela, 10 marca 2013

"Syn Frankensteina" - ulotka reklamowa z 1939 roku

Na allegro, za zawrotną kwotę 7 zł udało mi się nabyć oryginalną, polską przedwojenną ulotkę reklamową filmu "Syn Frankensteina". Widnieje na niej pieczęć kina Morskie Oko w Gdyni, która nie tylko potwierdza jej autentyczność, ale i rok publikacji (druk Dom Prasy S.A. Warszawa). "Syn Frankensteina" miał swoją amerykańską premierę w 1939 roku, zaś zbombardowane na początku II Wojny Światowej kino Morskie Oko w 1939 zakończyło swoją działalność; sześciostronicowa "reklamówka" musi pochodzić z tego właśnie roku. Licząca 74 lata ulotka  jest więc bez wątpienia najstarszym eksponatem w mojej frankensteinowskiej kolekcji. W dalszej części wpisu wewnętrzne strony tej uroczej ulotki oraz informacje na temat kina Morskie Oko...

Rozmiar ulotki po rozłożeniu 14 x 21 cm

czwartek, 7 marca 2013

Recenzja książki w Dzienniku Gazecie Prawnej

W dniu 22 lutego 2013 w Dodatku Kulturalnym do Dziennika Gazety Prawnej ukazała się recenzja "Frankensteina 100 lat w kinie" autorstwa Bartosza Czartoryskiego. Moja książka otrzymała ocenę 5/6. Skan recenzji w dalszej części wpisu...


poniedziałek, 4 marca 2013

Nawiązania #8 - "South Park: A Nightmare on Face Time"

Krótko o fabule odcinka: Ojciec Stana kupuje za 10 000 $ wypożyczalnię VIDEO i wraz z rodziną przeprowadza się do niej w środku zimy, by zrobić porządki na półkach i przygotować wszystko na przyjęcie fali klientów, którzy, według ojca Stana, w noc Halloween będą walić drzwiami i oknami, by wypożyczać filmy grozy. Odcinek stylizowany jest na kubrickowskie "Lśnienie", a paranoja ojca, związana z brakiem klientów (wszak ci wolą pożyczać filmy w nowoczesnych automatach lub oglądać w TV) to kropla w kropla Jack Torrance ganiający z toporem za rodziną, ojcu wydaje się bowiem, że jego wypożyczalnia źle funkcjonuje, bo jego rodzina jest jej przeciwna. Na ten przykład Stan stwierdza, że DVD na półkach są starsze od cycków Madonny. Ojciec postanawia pozbyć się członków rodziny. Stan, który wybierał się na Halloween w stroju Kapitana Ameryki (jego koledzy przygotowali stroje Iron Mana, Hulka i Thora), dostaje od ojca szlaban; ma zostać na miejscu i pomagać obsługiwać wyimaginowanych klientów. Brzdąc wpada więc na pomysł, by dołączyć do kolegów za pośrednictwem iPoda ciągniętego na wózku, wyświetlającego jego twarz. A co z tym wszystkim wspólnego ma monstrum Frankensteina? Zapraszam do dalszej części wpisu...


piątek, 1 marca 2013

Nawiązania #7 - "Celebrity Deathmatch"

Pamiętacie kultowy serial MTV pod tytułem "Celebrity Deathmatch"? Na ringu, w pojedynkach na śmierć i życie spotykały się największe sławy filmu, muzyki i sportu. W 1999 roku, w specjalnym halloweenowym odcinku drugiego sezonu na ringu wystylizowanym na stary cmentarz (zamiast lin - stalowe ogrodzenie, a w narożniku rozkopany grób) spotkali się monstrum Frankensteina z wilkołakiem. W dalszej części wpisu relacja z walki oraz link do filmu...



środa, 27 lutego 2013

"Frankenstein Created Bikers" - zapowiedź

Za Wikipedią: "Exploitation movie – przeważnie niskobudżetowe, amatorskie filmy kręcone przez pasjonatów lub początkujących artystów na tematy uznawane za prymitywne, wulgarne i niemoralne czyli seks, zboczenia, przemoc, krew, okrucieństwo, wynaturzenia.". Elementy te zawierał w sobie "Dear God No!" Jamesa Bickerta i wszystko wskazuje na to, że również będący w fazie preprodukcji "Frankenstein Created Bikers" zbudowany będzie z podobnych klocków. Kilka miesięcy temu w sieci pojawiła się promocyjna zajawka tego "dzieła", nawiązującego tytułem do hammerowskiego klasyka "Frankenstein Created Woman". Z krótkich fragmentów można wywnioskować, że jakiś szalony doktorek składa do kupy jakiegoś motocyklistę, a później jest dużo akcji! W tle piły łańcuchowe, jakieś potwory, mnóstwo piersi, krwi oraz... seksu, zboczeń, przemocy, okrucieństwa i wynaturzeń - czyli wszystko to, co niejednokrotnie składa się na film tak zły, że aż dobry, czyli na dzieło kultowe ;). W dalszej części wpisu fotka doktorka i "monstrum", a także link do promocyjnej zajawki, plakaty i trailer "Dear God No!"...


niedziela, 24 lutego 2013

Frankenstein na Oscarach

Dziś wielka noc - "Frankenweenie" Tima Burtona walczy o Oscara w kategorii Najlepszy film animowany. Szanse na przemienienie nominacji w statuetkę są niewielkie, biorąc pod uwagę fakt, że Akademia filmowa co roku (pomijając żenujące "Auta 2") jest sfokusowana na produkcje Pixara i niemal z marszu nagradza je Oscarem. Pixarowska, jak dla mnie jedynie dobra "Merida Waleczna" już zdobyła Złoty Glob, co często przekłada się również na nagrodę Akademii. "Frankenweenie" musi też pokonać "Paranormana", którego fenomenu zupełnie nie rozumiem i którą to, siermiężną animację z trudem obejrzałem do końca. "Piraci" - ok, film jak najbardziej dobry, ale nic ponad to. Jedynie triumf "Ralpha Demolki" nad "Frankenweenie" przyjmę ze zrozumieniem, bo obok produkcji Burtona to najlepszy film animowany 2012 roku, szalona zabawa na całego, kolorowa, pozytywna i bardzo widowiskowa, w dodatku z kapitalną ścieżką dźwiękową. Moje kciuki będę zatem ściskał za wygraną "Frankenweenie", ale na "Ralpha Demolkę" też się nie obrażę, bo przegrać z nim to żadna ujma. Tymczasem w oczekiwaniu na oscarową noc cofnijmy się w przeszłość i sprawdźmy ile nominacji i ile Oscarów otrzymały do tej pory filmy frankensteinowskie... 


piątek, 22 lutego 2013

Nawiązania #6 - "Franklin i święto duchów"

Wśród wielu przygód bohatera bajki dla młodych widzów - żółwia Franklina, także znalazł się epizod frankensteinowski. W odcinku zatytułowanym "Franklin: Święto duchów" zwierzęta mają wymyślić straszne przebrania na wieczorny bal halloweenowy. Franklin, podobnie jak jego przyjaciele, nie chce zdradzić za kogo się przebierze i mówi: "Będziecie musieli mnie rozpoznać"...


wtorek, 19 lutego 2013

Potworna galeria #16

Tę odsłonę Potwornej galerii można nazwać specjalną - przed wami sesja zdjęciowa trzech figurek z kultowej komedii "Młody Frankenstein" Mela Brooksa. Czarno-białe postaci doktora Frankensteena, potwora i Ajgora  mierzą po około 23 centymetry, wykonane są z gumy, mają ruchome kończyny i ubrania z prawdziwego materiału. Zestaw zawiera także wyposażenie dodatkowe, m.in. rękę monstrum z płonącym kciukiem (podpalonym zamiast cygara przez niewidomego DeLaceya), stłuczony kubek, kwiatki rumianku, więzienny łańcuch z kajdanami, mózg w słoju, skalpel oraz słynną księgę z napisem "HOW I DID IT". W dalszej części wpisu poszczególne postaci na bliskich planach oraz zdjęcie opisanego powyżej wyposażenia...


sobota, 16 lutego 2013

Nawiązania #5 - "xXx"

Tym razem krótko, zwięźle i na temat. Ot, słowo "Frankenstein" pada w dialogu jako złośliwe określenie człowieka z wielką blizną na twarzy. Na pierwszym zdjęciu autor tekstu: agent "X" Vin Diesel. Obiekt "żartu słownego" oraz dokończenie dialogu, w dalszej części wpisu...

Kogo my tu mamy? Frankenstein. Rozkuj mnie,
tak, żebym mógł ci skopać tyłek!